Co może być trudnego w upieczeniu znanych wszystkim cupcake'ów? W zasadzie nic. Najważniejsza jest kolejność dodawania składników i uzyskanie odpowiedniej konsystensji ciasta. I rzecz jasna - zrobienie własnego kremu. Ozdabianie jest już zupełnie inną bajką, tutaj wykazujemy się jedynie własną fantazją.
Do tej pory nie miałam do czynienia z cupcake'ami, dlatego pójście na kurs ich wypiekania i zdobienia było dla mnie podwójnym wyzwaniem. Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, a później przyszedł czas na wykorzystanie zdobytej wiedzy w praktyce i tak oto powstały moje pierwsze cupcake'i:
Długo nie musiałam czekać na okazję, żeby rozpocząć "produkcję" cupcake'ów w domu. Kiedy moi młodsi kuzyni zobaczyli babeczki ozdobione kremem, byli zachwyceni. Miłość do wypieków mamy chyba w genach i od razu wzięliśmy się do pracy, na efekty której musicie poczekać do jutra :)
śliczne kolorki :D pewnie były pyszne...
OdpowiedzUsuńJutro mam w planach babeczki, wprawdzie nie mam za bardzo czym ozdabiać, ale liczę na to, że będą smaczne :)
OdpowiedzUsuńA gdzie byłaś na tym kursie ? :)
OdpowiedzUsuńW CupCake Zone w Poznaniu :)
OdpowiedzUsuń