piątek, 10 sierpnia 2012

Coconut cupcakes cookies

Kiedy podczas pieczenia tradycyjnych cupcakes, dochodzisz do wniosku, że to nie na nie, a na ciasteczka masz ochotę, powstają cupcakes cookies (czy takie coś w ogóle istnieje?), czyli ciasteczka, których podstawą jest ciasto z przepisu na popularne babeczki z kremem. Dodajesz inne składniki, wypełniasz papilotki i czekasz, aż Twoje mieszkanie wypełni ulubiony zapach kokosu.

Lekko chrupiący wierzch i miękkie wnętrze z kokosowo-waniliową nutą. Wygląd muffinek, smak nie do opisania.





Składniki: (ok. 24 ciasteczek)
2 jajka,
100 g cukru pudru,
100 g masła,
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia,
100 g mąki pszennej pełnoziarnistej,
250 g mąki żytniej typu 2000,
150 ml mleka,
1 łyżeczka olejku waniliowego,
100 g wiórków kokosowych.

Wykonanie:
Masło utrzeć z cukrem pudrem. Do mleka dodać proszek do pieczenia, dokładnie wymieszać i dodać do utartej masy maślanej. Wbić jajka i zmiksować. Wsypać mąkę (wcześniej zmieszać ze sobą obydwa rodzaje mąki), miksować 5 min., po czym wlać olejek waniliowy, dodać wiórki i ponownie zmiksować. W formie do pieczenia muffinek rozłożyć papilotki (mniejsze, niż standardowe) i wlać do nich ciasto (ok. 1 dużej łyżki). Piec 20 min. w 180°C (z termoobiegiem)/ok. 25 min. bez termoobiegu. Ciasteczka muszą się zarumienić. Wystudzić, wyciągnąć z papilotek. Posypać wiórkami.





31 komentarzy:

  1. Świetne są, wyglądają jak kokosanki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pyszne kokosanki mam inny przepis :)

      Usuń
  2. kokosowe cudenka <3 chyba wezme sie za nie w ten weekend! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. OO mniam:)
    A czy można by było użyć do wykrawania zwykłych foremek:D?
    MM a kokosanki cudne są

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie :) Nasmaruj je bardzo delikatnie za pomocą ręcznika papierkowego np. Kasią zanim dodasz do nich ciasto :)

      Usuń
  4. Jak zwykle aż ślinka leci na ich widok !

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale wymyślasz :D super smaczne :D a mogłabys coś wykombinować z mąką żytnią 720? bo mam a nalesników z nich smazyc sie nie da

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muffiny! Będą genialne! :) Praktycznie wszystkie piekę z dodatkiem mąki żytniej i są naprawdę pyszne. Zwykle pół na pół z pszenną pełnoziarnistą/razową :)

      Usuń
    2. Da się smażyć naleśniki! Ja jej do tego używam :) Naleśniki zawsze robię z porcji 100g mąki z czego 40g to zwykła pszenna a 60g to zytnia 720 :)

      Usuń
    3. Naleśników (zwykłych, cienkich) na żytniej jeszcze nie robiłam, ale bardzo chętnie spróbuję, skoro wychodzą :)

      Usuń
    4. Martno ja kiedyś póbowałam z żytniej 720 ale strasznie mi się kleiły do patelni. Nie mam pełnoziarnistej. Spróbuje wymieszać z pszenną.

      Usuń
    5. Ale z mąką zytnią 720 wyjdą? Nie mam pełnoziarnistej tylko zwykłą

      Usuń
    6. Spróbuj piec je na patelni teflonowej lub lekko nasmarowanej olejem przy użyciu ręcznika papierowego :) Z pszenną też wyjdą :)

      Usuń
    7. Wiem wiem ja mam specjalną patelnię do nalesników i z samej żytniej nie wychodziły. spóbuje mieszac

      Usuń
  6. Świetnie, musiały być pyszne :) Na pewno jeszcze zrobię, uwielbiam wiórki koksowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. takie owsianki sa idealne na chlodne poranki! :-)
    a co do rolek-sama nie pamietam kiedy ja jezdzilam!:D:D dlatego czas najwyzszy sobie przypomniec, jak to sie robi :D:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy pomysł :D Improwizacje są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Agata, ale szalejesz! Co wejdę na Twojego bloga to wychodzę z niego z kolejnym przepisem do wypróbowania! Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
  10. wiórki kokosowe uwielbiam w muffinkach. fajny pomysł, wyglądają na puszyste :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są odrobinę bardziej zbite, niż muffiny, jak to cupcakes :)

      Usuń
  11. mniam ,ale pychotka ! kokos - I love it !

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale super ciacha, wyglądają jak kokosanki które kiedyś uwielbiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mniam <3 kocham kokos więc z pewnością skorzystam z tego przepisu :)
    Dodaje sie do obserwatorów i w wolnej chwili zapraszam na swojego bloga również poświęconemu pieczeniu ^^
    bakememuffin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne te mini cupcakesy a la ciasteczka, och zjadłabym... ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. no i fajnie je nazwałaś :) wyglądają tak na dwa kęsy i już można brać następne! Super są :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale super pomysł :) Musiały świetnie smakować, chętnie bym Ci ukradła pare :D!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jeszcze nigdy przy pieczeniu w tak kluczowym momencie nie zmieniłam zdania, choć przy zwykłym gotowaniu zdarzyło mi się już sporo razy. Fajne te ciastko kapkejki ;-)

    OdpowiedzUsuń