czwartek, 6 czerwca 2013

Quiche Lorraine, czyli tarta lotaryńska na cieście pełnoziarnistym

Do tej pory (nie wiem dlaczego) upiekłam tylko jedną tartę. To moje drugie podejście do tego francuskiego specjału, ale równie udane, jak pierwsze. Inspiracją stał się dla mnie przepis znaleziony na Przykubkukawy. Wprowadziłam kilka zmian, do ciasta dodałam mąkę pełnoziarnistą, a boczek zastąpiłam szynką. Do farszu dodałam też cebulę i odrobinę sera. Tak powstała moja zdrowsza wersja Quiche Lorraine. Przepis warty wypróbowania, polecam :)


Składniki:
(forma do tarty o śr. 26 cm)
Ciasto:
90 g mąki pszennej,
60 g mąki pełnoziarnistej pszennej*,
50 g mąki kukurydzianej*,
100 g miękkiego masła,
1 jajko,
2 łyżki zimnej wody,
szczypta soli

* można użyć wyłącznie mąki pszennej

Z podanych składników zagnieść ciasto. Uformować kulkę, przełożyć do woreczka i schłodzić w lodówce ok. 1h. Lekko rozwałkować lub wylepić formę mniejszymi kawałkami ciasta. Piec ok. 13-15 min. w 200°C z termoobiegiem.

Farsz:
1 por (biała część),
1 mała cebula,
3 łyżki oliwy z oliwek,
200 g szynki,
200 g kwaśnej śmietany 18%,
3 roztrzepane jajka,
1/2 łyżeczki soli,
1/2 łyżeczki pieprzu,
1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej,
1 łyżka ziół prowansalskich,
250 g żółtego sera.

Por i cebulę pokroić w pióra. Na patelni rozgrzać oliwę, dodać por i smażyć, aż por zacznie mięknąć. Dodać cebulę, zeszklić. Przełożyć do miski. Dodać pokrojoną szynkę, śmietanę, jajka i przyprawy. Wymieszać. Dodać 50 g startego żółtego sera. Połączyć składniki. Przełożyć na podpieczony spód. Posypać resztą startego sera. Piec ok. 20-25 min. w 200
°C, aż wierzch się zarumieni. 


Smacznego! 


14 komentarzy:

  1. wygląda pysznie! muszę kiedyś taką zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pysznosci :D
    Ja wczoraj robilam tarte na spodzie zytnio-pszennym i uwazam, ze smakuje o niebo lepiej niz takie standardowe ciasto z maki pszennej.
    Co do nadzienia w Twojej tartce, strasznie podoba mi sie, ze ja troche odchudzilas! :D
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepięknie się prezentuje ta Twoja tarta, jak byś je piekła od lat :) W tej, najbardziej chyba klasycznej wersji, jeszcze jej nie jadłam, myślę, że zagości u mnie w weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wygląda wyśmienicie:) pychotka:) mniam mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja jeszcze żadnej nie upiekłam, skandal! :D Ale, ale kupiłam ostatnio formę i będę kombinować ^^
    Apetycznie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pysznie musiała smakować!

    OdpowiedzUsuń
  7. ojejujeju! taka tarta wygląda lepiej niż pizza, i chyba jest nawet zdrowsza? ja nigdy nie robiłam tarty, ale przymierzam się i przymierzam! intrygują mnie te słone, ale także te na słodko. to musi niebo w gębie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Otrzymujesz nominację..http://kamciss-zyciezesmakiem.blogspot.com/2013/06/liebster-czyli-pare-nowych-informacji-o.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Robię zdecydowanie za mało tart, więcej niż jedną, ale za mało :) są zbyt pyszne, by i nich zapominać.

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam tarty, cokolwiek dasz, zawsze smakuje...zawsze i tym razem u Ciebie wybornie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Łał, ciekawa. Nie robię jakoś wytrawnych tart ale chyba zacznę, bo wygląda bardzo smacznie !

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawe danie, tarty lubię, ale tej jeszcze nie próbowałam ;) po zdjeciach i składnikach widzę ze warto , kusząca ;)

    OdpowiedzUsuń