Przeglądając zakładkę poświęconą śniadaniom, trafiłam na czekoladowo chrupiącą kaszkę manna. A racji tego, że dawno nie jadłam kaszki, postanowiłam przygotować ją na śniadanie. Trudniejszy był wybór dodatków. Z tysiąca pomysłów, które przychodziły mi do głowy, wybrałam jeden - z dodatkiem truskawek i naturalnego crunchy Sante. Jak dla mnie połączenie idealne.
Pożywne śniadanie z wysoką zawartością błonnika zawartego w crunchy z pełnego ziarna owsa. Naturalne crunchy Sante łączy w sobie wiele pierwiastków niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Polecam je szczególnie tym, którzy walczą podobnie, jak ja z niedoborem żelaza i magnezu. Oprócz nich zawiera również kwas foliowy, witaminę B1, fosfor i cynk. A co najważniejsze, świetnie smakuje.
Składniki:
niepełna szklanka mleka 0,5%,
2,5 łyżki kaszki manna,
garść mrożonych truskawek,
30 ml wody,
1 łyżeczka cukru trzcinowego (opcjonalnie),
Wykonanie:
Do rondelka wlać wodę, dodać truskawki i cukier. Gotować do momentu, aż truskawki staną się miękkie. Owoce przełożyć do miseczki (kilka można zostawić w rondelku), sok truskawkowy pozostawić w rondelku. Do garnuszka ze sokiem truskawkowym wlać mleko, podgrzać, po czym dodać kaszkę manna. Gotować, aż kaszka zgęstnieje cały czas mieszając. Gotową kaszkę przelać do miseczki. Dodać truskawki i crunchy.
Smacznego!