I czekoladą. Tak, tym razem postawiłam na czekoladę. W połączeniu z wanilią znają ją wszyscy i jak przypuszczam, również wszyscy to połączenie lubią. Duet idealny, który z owsianą kruszonką przenosi mnie do nieba. Szczególnie w długie jesienne wieczory.
Składniki: (12-17 muffin w zależności od wielkości papilotek)
Ciasto:
1 szklanka mąki żytniej razowej,
1/2 szklanki mąki pszennej razowej,
1/2 szklanki mąki pszennej,
2/3 szklanki brązowego cukru,
1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia,
1 czubata łyżeczka sody oczyszczonej,
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (ewentualnie 1,5 łyżeczki cukru wanilinowego),
1/2 łyżeczki olejku waniliowego (opcjonalnie),
2 jajka,
1/2 szklanki oleju roślinnego,
1/2 szklanki mleka,
Kruszonka:
2 łyżki mąki żytniej,
1 łyżka mąki pszennej,
1 łyżka brązowego cukru,
1 łyżka miodu,
3,5 łyżki płatków owsianych,
4 łyżeczki margaryny do wypieków lub masła o obniżonej zawartości tłuszczu,
Dodatkowo:
tabliczka gorzkiej czekolady
Wykonanie:
Ciasto: W jednej misce wymieszać mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę, cukier z wanilią. W drugiej zmiksować jajka, olej, mleko i olejek. Składniki mokre przelać do suchych i zmieszać energetycznymi ruchami za pomocą łyżki.
Kruszonka: Wszystkie składniki zagnieść na jednolitą masę.
Formę do pieczenia muffin wyłożyć papilotkami. Do każdej z nich wlać łyżkę ciasta, dodać pokrojoną czekoladę (każda kostka na 4 mniejsze kawałki), wszystko pokryć łyżką ciasta, obficie posypać kruszonką. Piec 20 min. w 180°C z termoobiegiem (ok. 25 min. bez termoobiegu).